Reklama

SITOPIA – „Głód miast: jak jedzenie kształtuje nasze życie”

banerek-ageless-traktorek

Czy kiedykolwiek myśleliście o tym, czym tak naprawdę jest dla nas żywność? Nasze społeczeństwo jest pierwszym w historii, które może sklasyfikować pożywienie za pewnego rodzaju niekwestionowany byt – coś, co po pierwsze jest w każdej chwili dostępne, coś, co jest tanie, wygodne i coś nad czym nie musimy się zbytnio zastanawiać.

Przemysł żywnościowy sprawił, że system „karmienia” społeczeństwa stał się, na pierwszy rzut oka prosty. Obserwując uważniej całą architekturę żywienia, możemy jednak dostrzec mankamenty tej złudnie idealnej kreacji, która dalekosiężnie ma bardzo rzeczywisty, zły wpływ na nasze otoczenie i nas samych.

Wyzwanie XXI wieku

Zdrowe, zrównoważone, systematyczne odżywianie staje się w dzisiejszych czasach naszym największym wyzwaniem – odżywianie, które dominowałoby nad innymi drogami, które kształtowałoby nas samych w przyszłości, ale również społeczeństwo oraz całą planetę. XXI wiek postawił nas przed problemem określenia długodystansowych, perspektywicznych, prostych, a zarazem tanich i nieszkodliwych rozwiązań. Dawką codziennej informacji jesteśmy przytłaczani już od rana i każdy wmawia nam, co jest dla nas dobre. A to z kolei niekoniecznie jest prawdą.

Wpływ żywności jest już widoczny i obecny szeroko w miastach, krajobrazach, formie pracy, życiu społecznym, procedurach krajowych, polityce, ekonomii i ekologii. Stajemy się coraz więksi – dotyka nas nadwaga i otyłość, ale również coraz większe stają się portfele przedsiębiorców, których apetyt rośnie w miarę jedzenia, a którzy poprzez reklamę i niskie ceny, sprzedają nam najgorszej jakości pożywienie, które ma wpływ nie tylko na naszą wagę i zdrowie, ale również środowisko, które z dnia na dzień ulega zniszczeniu. Produkty złej jakości mają niską cenę, która nas kusi, ale zastanówmy się, jak wysoka jest cena ich produkcji? Za przykład weźmy, chociażby niszczenie lasów tropikalnych, a nawet fakt, że już niedługo prawdziwa czekolada będzie produktem luksusowym, ponieważ powoli zaczyna brakować kakaowców. Do tego dochodzi zużycie paliw kopalnych, pustynnienie i zanieczyszczenia środowiska, choroby cywilizacyjne wśród ludzi, głód w krajach Trzeciego Świata, przejedzenie w krajach rozwijających się – staje się jasne, że „tanie jedzenie” to kosztowne złudzenie.

Zapomnijmy o utopii

Jeśli nasze decyzje będą mądre i zaczniemy działać długofalowo i zgodnie z nimi, możemy stworzyć sitopię. Jest to słowo stworzone z greckiego sitos, czyli żywności i topos czyli miejsce. Sitopia stanowi alternatywę dla utopii („dobre miejsce” lub „nie ma miejsca”), terminu używanego od czasów Platona do opisania idealnej – a więc nieosiągalnej – wspólnoty. Utopia jest najbliższą rzeczą, jaka wiąże się z interdyscyplinarną tradycją myślenia o problemie mieszkania we wspólnocie. Jednak nie jest to realistyczne podejście, ponieważ dąży do doskonałości. Dlatego sitopia jest proponowana, jako praktyczna alternatywa. Świat jest już ukształtowany przez jedzenie, więc równie dobrze możemy zacząć korzystać z żywności, by nim kształtować świat na lepsze.

W przeciwieństwie do utopii, sitopia jest całkowicie osiągalna. Możemy powiedzieć, że już żyjemy w tej rzeczywistości, aczkolwiek zmierza ona w złym kierunku, sterowana przez organizacje takie jak Tesco, Monsanto i Walmart. Jeśli wykorzystamy żywność jako narzędzie, możemy stworzyć lepszą sitopię – bliżej przeróżnych miejsc i społeczeństw. Miejsce, w których rzeczywiście chcemy żyć, a nie tylko żyjemy. Jak powinna więc wyglądać? To zależy od nas – i to właśnie jest sedno sprawy.

Wspólny cel? Przyszłość

Jeśli spojrzeć na historię miast, możemy zdać sobie sprawę, że dylematy, przed którymi stoimy dzisiaj, nie są niczym nowym. Istnieją od zawsze. Ich skala może być bezprecedensowa, ale ludzie nadal zadają te same pytania, jak budować umiarkowane, zdrowe i zrównoważone społeczności miejskie?

Aby stworzyć sitopię, której pragniemy, naprawdę nie potrzeba wiele. Zacznijmy tylko wybierać świadomie, stawiajmy na małe marki, które dają nam świeże i zdrowe produkty. Wybierajmy lokalnych przedsiębiorców, którzy oferują ekologiczną żywność, która nie tylko pozbawiona jest konserwantów i pestycydów, bo dla nich ważna jest nie tylko sprzedaż, ale również środowisko. Zamiast „Fast Foodów”, wybierajmy „Slow Food”, który ma na celu odkrywanie smaków, a nie tylko ich przyjmowanie. Żyjmy zgodnie z naturą, a nie niszczmy jej.

Jedzenie jest tym, co łączy nas wszystkich ze sobą i ze światem przyrody, a to czyni je bardzo potężnym medium dla myślenia i działania wspólnie w społeczeństwie. Obejmuje ono całe życie – nie tylko to, co jest konieczne, czyli zaspokojenie głodu, ale także to, co sprawia, że ​warto żyć. Wpływ żywności na nasze życie jest tak głęboki, że praktycznie jest ona jego synonimem i często nadaje mu sens… To sprawia, że ​jest ona ​zbyt silnym narzędziem, aby pozostawić ją w niepowołanych rękach.

 

Komentarze