Reklama

Rewolucja w szkolnych sklepikach! Co teraz będą jeść nasze dzieci?

banerek-ageless-jedzenie

Chipsy, cukierki, słodkie bułki i drożdżówki na zawsze znikną ze szkolnych sklepików? Jak zapowiedziała premier Ewa Kopacz, „śmieciowe jedzenie” ma być usunięte ze szkół.

To co będzie dostępne w asortymencie sklepików i bufetów szkolnych, będzie kontrolowane i zatwierdzane przez ministra zdrowia, tak powiedziała w swoim expose, premier Kopacz. Wygląda na to, że z półek znikną więc: chipsy, batoniki, żelki, bułki drożdżowe i słodkie gazowane napoje – w skrócie, „śmieciowe jedzenie”. Co więcej, niezdrowe produkty nawet nie będą mogły być reklamowane na terenie placówek szkolnych. Czy więc teraz sklepiki w swojej ofercie będą miały kanapki z pełnoziarnistego pieczywa, owoce, warzywne przekąski, pasty z roślin strączkowych, świeże soki i wodę? Czas pokaże, ale jak powiedziała premier:

Szkoła jest tym miejscem, gdzie nasze dzieci spędzają poza domem najwięcej czasu. Szkoła uczy, ale i kształtuje nawyki, także te żywieniowe.

Dodatkowo nie tylko bufety będą pod ostrzałem. To samo będzie się tyczyć stołówek, w których w ciągu dnia większość dzieci je swój obiad. Sklepiki szkolne i stołówki będą musiały więc liczyć się, z kontrolami sanepidu, a w razie złamania przepisów, w momencie, kiedy szkodliwe jedzenie będzie podawane i sprzedawane dzieciom, osoba prowadząca sklepik czy stołówkę dostanie mandat w wysokości do 5 tysięcy złotych.

Czy to jednak wystarczy?

A może by pójść o krok dalej i zacząć organizować w placówkach szkolnych prelekcje nt. zdrowego odżywiania i wpływu diety na ludzkie zdrowie? Te z kolei powinny być skierowana nie tylko do dzieci, ale głównie do rodziców, bo to właśnie oni powinni uświadamiać swoje pociechy, jak istotna jest zdrowa dieta, bo niekiedy sami nie wiedzą, jakie posiłki podawać swoim dzieciom, by były nie tylko smaczne, ale i zdrowe. To właśnie jedzeniem można zapobiegać chorobom, ale również dzięki niemu cieszyć się energią i dobrą kondycją psycho-fizyczną.

Takie działania są możliwe

Chociaż dla wielu szkół, temat zdrowej, zrównoważonej diety jest obcy, to istnieją już placówki, w których stawia się na zdrowie. W stołówkach podawane są potrawy jarskie, ze świeżych, ekologicznych produktów. Jedną z takich szkół jest szkoła w Częstochowie:

Plan naszego działania, żeby nauczyć właściwego i zdrowego odżywiania się, jest jednym z elementów „gry”. Chcemy, aby naszą szkołę opuszczały nie tylko utalentowane, dobrze przygotowane kulturowo dzieci, ale również takie, które będą dbać o zdrowie i dobrze żyć.” – powiedział Anna Maciejowska, dyrektor Zespołu Szkół Plastycznych im. J. Malczewskiego.

Sprawdźcie, jak wyglądały warsztaty dla dzieci, młodzieży i ich rodziców, podczas, którego dietetyk kliniczny Anna Jasińska z centrum medycznego VIMED uczyła, jak jeść i być zdrowym. Wbrew powszechnej opinii, takie zmiany są możliwe i wcale nie są trudne do zrealizowania:

Komentarze